Serwus!

Jeśli jesteś tu pierwszy raz, pewnie zastanawiasz się, cóż to za dziwny twór, ten Wynik. Śpieszymy z wyjaśnieniem – oto krótki przewodnik po naszej działalności:

Skąd wziął się Wynik Współpracy?

Większość z nas pochodzi z Zamościa i tam poznała się w czasach szkolnych. Wtedy też zaczynaliśmy swoją przygodę z muzyką. Kilka lat temu wyjechaliśmy na studia do Krakowa i Warszawy, ale jakoś tak wyszło, że wciąż trzymamy się razem. Pewnego dnia kupiliśmy mikrofon i stwierdziliśmy, że nagrywać chcemy „u siebie”. A jako że mamy w naszym gronie trzy składy muzyczne, postanowiliśmy budować wspólną markę, która przerodziła się w niezależną wytwórnię. Kursując między trzema miastami, rozwijamy nasz kolektyw – od 6 marca 2016 już oficjalnie pod szyldem Wyniku Współpracy. Jesteśmy paczką dobrych kumpli, ale Wynik to nie grono zamknięte – nowe osoby zawsze mile widziane, chętnie urośniemy w siłę.

Co robimy?

1. Rozkręcamy muzyczny kolektyw

Na razie zabawa obejmuje It's July Already, Świderile, Bażanta i Cheap Flights, cztery zupełnie różne muzyczne rejony. Gramy koncerty, nieustannie pracujemy nad nowym materiałem i wspólnie promujemy nasze zespoły. W Krakowie urządziliśmy własne studio nagrań, w 2017 udało nam się wyprodukować i wydać trzy płyty.

2. Piszemy bloga

Czy można powiedzieć, że to typowy blog muzyczny? Chyba nie. Ale to blog pisany przez ludzi z muzyką związanych – o tym, co nas ciekawi, inspiruje, a czasem też o tym, co nas wkurza. Nie udajemy, że jesteśmy ekspertami, nie znajdziecie tu raczej recenzji przydzielających płytom punkty. Nie zawsze się ze sobą zgadzamy – każdy z autorów ma swoje muzyczne preferencje, a teksty pisze z osobistej perspektywy.

3. Bawimy się w muzykę

Muzykujemy nie tylko w ramach swoich zespołów – czasem wspólnie, a czasem z gośćmi (zapraszamy!) zdarza nam się też zmajstrować np. live session z naszego studia. Mamy jeszcze inne pomysły w zanadrzu, co będzie dalej – nie wiadomo; wiadomo tylko, że efekty tych eksperymentów znajdziecie na naszym kanale YT, na FacebookuInstagramie.

A to my:

Michał „Gumiak” Juszczak to informatyk za dnia, producent muzyczny za dnia w weekendy. Gra na basie w It's July Already. Poza muzyką i komiksami interesuje się pilarkami spalinowymi.

Tomek Łowiecki lubi pisać wszystko, tylko nie to, co akurat musi, i o wszystkim, tylko nie o sobie, zwłaszcza w trzeciej osobie. Jeden z założycieli Świderile, w którym krzyczy i okazjonalnie wydaje dźwięki gitarą. Jak sam twierdzi, jest swoim największym wrogiem. Nie jest smutny, tylko tak wygląda. Najbardziej nie lubi, jak ludzie pytają, kiedy jedzie do Warszawy.

Mateusz „Mejdej” Madej, przyjaciel omnes artes. Z doświadczenia i obsesji informatyk, muzyk, producent, aranżer oraz kompozytor. Najchętniej dawałby koncerty, grając na wszystkich instrumentach jednocześnie. Na szczęście w It's July Already siedzi tylko za klawiszami.

Julia Paszko lubi ładne rzeczy, jak konewki, ceramiczne ptaszki albo maszyny budowlane. Kiedyś chciała zrobić coś sensownego, ale dała sobie spokój. Jako jedyne beztalencie muzyczne w Wyniku zajmuje się wstawianiem przecinków i liczeniem lajków.

Adrianna Sagan ma zdrowe uzębienie i głupie poczucie humoru. Lubi zapach świeżo skoszonej trawy, bzu, chloru i benzyny. Rozczulają ją sierściuchy i uśmiech osoby, od której bierze ulotkę na ulicy. Uważa, że smutne piosenki są zawsze piękniejsze, a z Trylogii najlepsze było „Ogniem i mieczem”.

Piotr Maciej Zachariasz „Bażant” Sobestiańczuk z wiekiem nabiera pewności, że powinien był zostać papieżem albo playboyem. Niestety, utknął pośrodku i nałogowo śpiewa o mniej lub bardziej spełnionej miłości, znieczulając się muzyką od disco polo po J. S. Bacha. Fashionista samouk, arbiter elegantiarum, prałat domowy.

Krzysiek Winiarski pisze piosenki i wykonuje je z It's July Already. Każda muzyka wydana po II Wojnie Światowej jest dla niego „nowa”. Wierzy, że „mniej to więcej”. W wolnych chwilach śpi lub wykonuje zajęcia niewymagające krzepy.