Pocztówki z OFFa

katowice rynek
Pierwszy raz byłem w Katowicach i pierwszy raz na OFFie. Tak właściwie tylko drugie jest prawdą, bo w Katowicach byłem również w zeszłym roku, ale tylko przejazdem i tylko godzinę, którą spędziłem w większości w Silesia Handel Center. Więc chyba się nie liczy. W każdym razie byłem w tych Katowicach, a nawet byliśmy – ze mną Krzysio, Weronika i Ada.

Patologie koncertowe

concert

Tekst ten będzie wynikiem obserwacji poczynionych przeze mnie na dwóch koncertach, w których uczestniczyłem. Każdy z nich był zupełnie inny i na każdym z nich coś poszło nie tak. Ciekawe jest jednak to, że nigdy wina nie leżała po stronie artystów.

Krótka rzecz o publiczności

natasza urbańska

Dwa lata temu nasz Wynikowy Tomasz namówił mnie na udział w juwenaliach Politechniki Warszawskiej. Jako widz, rzecz jasna. Były to drugie juwenalia PW, na które się w życiu wybrałem, i pierwsze, na które dotarłem. Historię poprzedniego podejścia pozwolę sobie taktownie przemilczeć. Wspomnę tylko, że bifor w akademiku jest pomysłem chybionym, o ile zależy Wam na dotarciu na koncert.

Chociaż klasyczka śpiewała, że „wielki mi bigdil, after czy bifor (…) nie rób tragejszyn!”.

Jak cymbał brzmiący

cecherz

Albo tendencyjni. Tacy byliby, mówiący językami ludzi i aniołów, a nie mający miłości, gdyby to trener Przemysław Cecherz, w miejsce św. Pawła, miał sposobność napisać list apostolski. Niestety, a może właśnie stety, sposobności tej nie miał.

Czy warto się w ogóle uczyć języków ludzi? Himilsbach powiedziałby, że nie warto, bo ci ludzie się rozmyślą, a my zostaniemy z tym językiem jak… No. Wiadomo. Z drugiej jednak strony, posiadłszy umiejętność podstawowego chociaż rozumienia jakiejś obcej mowy, mamy większe szanse znalezienia naprawdę fajnej piosenki.